Nie żyje 18-letni Igor. Zginął podczas zawodów na Wiśle, robiąc to, co kochał

2026-05-10 18:08

Tragedia na Wiśle, do której doszło podczas zawodów sportowych w Płocku, wstrząsnęła całą Polską. W zderzeniu dwóch skuterów wodnych zginął zaledwie 18-letni Igor. Kondolencje spływają ze wszystkich stron. Młodego sportowca w poruszających słowach żegnają m.in. Płockie WOPR oraz Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego.

Tragiczny wypadek podczas zawodów na Wiśle w Płocku

i

Autor: Screen: Jetriders- Wrocławski Klub Sportowy & Komenda Miejska Policji w Płocku/ Facebook

Nie żyje 18-letni sternik Igor z Dolnego Śląska

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 9 maja, nieopodal płockiego molo, podczas I Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych - Runda Mistrzostw Mazowsza w klasie stockbox. W trakcie sportowej rywalizacji doszło do zderzenia dwóch skuterów wodnych. Obaj kierujący maszynami wpadli do wody.

Jeden z poszkodowanych, 54-letni mężczyzna, przeżył incydent. Badanie wykazało, że był trzeźwy, ale dodatkowo zabezpieczono krew do dokładniejszych analiz. Niestety, drugi sternik, pochodzący z Dolnego Śląska 18-letni Igor, zginął na miejscu wypadku.

W niedzielę, 10 maja, Bartosz Maliszewski, pełniący funkcję rzecznika Prokuratury Okręgowej w Płocku, przekazał informacje o planowanym śledztwie. Postępowanie ma zbadać okoliczności pod kątem narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu, a także nieumyślnego spowodowania śmierci.

Przedstawiciel prokuratury poinformował, że od razu po dramacie zebrano pierwsze dowody. Przeprowadzono oględziny akwenu, na którym wyznaczono trasę zawodów. Śledczy przesłuchali 12 naocznych świadków. Ponadto zabezpieczono oba skutery wodne biorące udział w zderzeniu oraz odzież ochronną i kask tragicznie zmarłego 18-latka. Sekcję zwłok zmarłego sternika zaplanowano wstępnie na przyszły tydzień.

Igor należał do Wrocławskiego Klubu Sportowego JetRiders. Wzruszające pożegnania

W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo poruszających wpisów wspominających 18-latka. Igor był członkiem JetRiders Wrocławskiego Klubu Sportowego. Znajomi z klubu opublikowali niezwykle emocjonalne oświadczenie.

„Żegnamy nie tylko zawodnika, ale przede wszystkim kolegę, który żył z pasją do wody, prędkości i sportu. Zawsze uśmiechnięty, pomocny i pełen energii. Zostaniesz z nami na zawsze. Spoczywaj w pokoju, Przyjacielu”

Do tragedii odniósł się również Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego.

„Odszedł od nas za wcześnie. Ta śmierć dotknęła całe nasze środowisko. (...) Okrutny los odebrał nam tego wspaniałego młodego człowieka podczas zawodów skuterów wodnych. Nie tak miało być… Pogrążeni w bólu i smutku składamy kondolencje rodzinie i bliskim Igora. Igor, pomimo młodego wieku, od lat realizował swoją pasję startując w zawodach skuterów wodnych. Ciągle podnosił swoje umiejętności, był coraz lepszy. Już jako nastolatek sięgał po medale Mistrzostw Polki. W 2022 roku został Wicemistrzem w klasie Runabout GP4, a rok później Mistrzem w klasie Runabout Stock Box i Wicemistrzem w klasie Runabout GP2. Dumnie reprezentował także Polskę i swój klub WKSM JetRiders na zawodach międzynarodowych, pokazując swoje nieprzeciętne umiejętności, choćby podczas rund Mistrzostw Europy”

Płockie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe żegna tragicznie zmarłego Igora

Niedługo po tragicznym wypadku swoje stanowisko przedstawiło Płockie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. W komunikacie ratowników czuć ogromny żal. Podkreślono, że zawody miały być wielkim wydarzeniem sportowym, jednak zakończyły się dramatem.

W oficjalnym komunikacie na Facebooku ratownicy WOPR nie kryli smutku.

„Rejonowe Płockie WOPR składa kondolencje i wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie i przyjaciołom tragicznie zmarłego młodego człowieka. Czujemy niewyobrażalny smutek i pogrążeni jesteśmy w rozpaczy bo śmierć tak młodego człowieka jest ciosem w nasze ratownicze serca.Sport niesie ze sobą ryzyko, ale przecież nikt nie zakłada, że w trakcie zawodów sportowych może dochodzić do tak strasznych tragedii. Bez wątpienia ten dramat na długo pozostanie w naszych sercach i w naszych emocjach. Raz jeszcze pochylamy nasze głowy nad wspaniałym młodym człowiekiem, który odszedł od nas w tak kuriozalnych okolicznościach. Cześć jego pamięci !”

Nasza redakcja dołącza się do kondolencji i składa najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie i znajomym zmarłego 18-latka.

Szukali zaginionego Krzysia Dymińskiego w Wiśle. Ojciec wyłowił zwłoki z rzeki
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?