Zderzenie skuterów wodnych w Płocku. Nie żyje młody sportowiec, dopiero wkraczał w dorosłość

2026-05-13 11:06

Podczas rywalizacji w Płocku doszło do fatalnego w skutkach wypadku na wodzie. Dwa skutery wodne zderzyły się na Wiśle, a w wyniku odniesionych obrażeń zginął zaledwie 18-letni sternik. Płocka prokuratura wszczęła już oficjalne śledztwo mające wyjaśnić wszystkie okoliczności śmierci młodego zawodnika.

Dwa skutery wodne zderzyły się podczas zawodów. Nie żyje młodziutki sternik. Dopiero wkraczał w dorosłość

i

Autor: KMP w Płocku/ Facebook

Tragiczny wypadek podczas zawodów w Płocku. Śmierć 18-latka

Do fatalnego zdarzenia doszło w sobotę, 9 maja, na Wiśle w okolicach płockiego molo. Trwała I Runda Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych - Runda Mistrzostw Mazowsza w klasie stockbox. Nagle zderzyły się dwa skutery wodne, a sternicy znaleźli się pod wodą.

Uczestniczący w wypadku 54-letni zawodnik przeżył kolizję i jak wykazały późniejsze badania, w momencie zdarzenia był całkowicie trzeźwy. Ratownikom nie udało się jednak ocalić życia drugiego sternika, 18-letniego Igora Tycla z Dolnego Śląska, który w wyniku poniesionych obrażeń zginął na miejscu.

Wrocławski klub żegna zmarłego Igora Tycela

Tragiczna informacja szybko obiegła środowisko sportowe, a w sieci pojawiło się mnóstwo wpisów kondolencyjnych. Młodego sternika wspominają między innymi przedstawiciele Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. Specjalny wpis opublikował także wrocławski klub JetRiders, w którym na co dzień trenował nastolatek.

"Żegnamy nie tylko zawodnika, ale przede wszystkim kolegę, który żył z pasją do wody, prędkości i sportu. Zawsze uśmiechnięty, pomocny i pełen energii. Zostaniesz z nami na zawsze. Spoczywaj w pokoju, Przyjacielu"

Uroczystości pogrzebowe 18-letniego sternika

Rodzina zmarłego zawodnika przekazała informacje dotyczące jego ostatniego pożegnania, które odbędzie się 14 maja w miejscowości Malczyce. Bliscy opublikowali również wzruszający nekrolog, w którym opisali pasję i charakter zmarłego osiemnastolatka.

"Z ogromnym bólem i niewyobrażalnym żalem zawiadamiamy, że odszedł od nas nasz ukochany Syn. Wspaniały chłopak, pełen pasji, odwagi i marzeń. Był dumą swojej rodziny, człowiekiem o wielkim sercu i zawodnikiem, który kochał życie, sport i wodę. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci, w naszych sercach i w każdym wspomnieniu, którego nikt nam nie odbierze"

Prokuratura w Płocku prowadzi śledztwo po wypadku skuterów

We wtorek, 12 maja, Prokuratura Okręgowa w Płocku oficjalnie poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie śmiertelnego wypadku na Wiśle. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski, przedstawił wstępne założenia śledztwa.

"Prokurator Rejonowy w Płocku dnia 11 maja 2026 r. wszczął z urzędu śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 9 maja 2026 roku na rzece Wiśle, w rejonie Oddziału Żeglarsko–Motorowodnego „MORKA” w Płocku, śmiertelnego wypadku podczas wyścigu motorowodnego, odbywającego się w ramach Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych. Przedmiotem badania w niniejszej sprawie będzie narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jednego z uczestników wyścigu i nieumyślne spowodowanie jego śmierci, poprzez zderzenie z innym sternikiem skutera wodnego"

Za wspomniane przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Przedstawiciel prokuratury zaznaczył również, że służby od razu po kolizji zabezpieczyły kluczowe dowody na miejscu zdarzenia.

"Zbadano stan trzeźwości drugiego uczestnika zdarzenia (trzeźwy), dokonano protokolarnych oględzin miejsca zdarzenia, skuterów i zwłok wraz z dokumentacją fotograficzną, zabezpieczono wykaz zawodników i formularze zgłoszeniowe oraz zabezpieczono i zatrzymano inne dowody rzeczowe (dokumentację turnieju, obydwa skutery, kombinezon i kask zmarłego sternika). Prokurator zdecydował także o niezwłocznym przesłuchaniu 17 naocznych świadków zdarzenia (w tym sterników rywalizujących i sędziów zawodów), z których niektórzy sporządzili szkice sytuacyjne finałowego biegu (toru wyścigu)"

Jak przekazał prok. Maliszewski, obecnie postępowanie prowadzone jest "w sprawie", co oznacza, że nikomu nie postawiono jeszcze oficjalnych zarzutów.

"Po wszczęciu śledztwa, prokurator powołał biegłego z zakresu medycyny sądowej celem przeprowadzenia oględzin i otwarcia zwłok. Śledztwo pozostaje w toku, w fazie in rem"

Dramatyczna akcja ratunkowa w Płocku. Policjant uratował tonącego 31-latka
Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?